Nieśmiałe dłonie
Moje nieśmiałe dłonie tęsknią za tobą Za twoim brzuchem piersiami wiolonczelą pleców I za tym czego wzbraniałaś im najdłużej Tęsknota moich dłoni jest powodem Dla którego deszcz nie pada od ponad miesiąca Moje dłonie nie potrafią zbyt dokładnie liczyć Susza jest powodem ucieczki Krwi i ogólnego zapiaszczenia organizmu Cały zmieniam się w piaszczystą Przemiana w pustynię jest powodem Wyginięcia prawie wszystkich gatunków Pozostawiając przy życiu jedynie małych i zwinnych Manewrujących pomiędzy żarem a przetrwaniem Śniących o pałacach budujących z piasku Przeciekającego między palcami Tęskniącymi za czasem gdy należały Do nieśmiałych dłoni które należały do mnie Do którego należało to czego wzbraniałaś mi najdłużej